Weronika

piątek, 7 listopada 2014

Finis coronat opus

Całość odbiega znacznie od moich początkowych założeń, ale tymczasem mogłem zrobić tyle, na ile pozwalały finanse. Z czasem spróbuję dołożyć trochę elementów rozpraszających i tłumiących dźwięk, zmienię tkaniny otaczające pomieszczenie na cięższe i bardziej zwarte.
Tymczasem wtargałem wszystko na górę i brak mi tylko oświetlenia (jutro wymontuję oprawy z poprzedniego mieszkania).
Jest więc realna szansa na pierwsze nagrania w nowym miejscu już w poniedziałek.
Czas najwyższy skończyć trylogię "Kryzys czarnej floty".

3 komentarze:

  1. SUPER SUPER SUPER :) SW a potem Nawałnica i jestem w Niebie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. SW no i bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń