Weronika

czwartek, 24 stycznia 2013

Z motyką na słońce?

Stwierdzenie, że jakaś książka "odmieniła moje życie" jest w 9 przypadkach na 10 tylko pustosłowiem. Nie użyję go więc, bo nic nie wiem o tym, jak dalej przyjdzie mi żyć. Z pewnością mogę jednak powiedzieć, że niewiele było w moim dotychczasowym życiu książek, które zrobiłyby na mnie głębsze wrażenie i w których łatwiej byłoby mi odnaleźć własne, choć często niezwerbalizowane, poglądy, niż w przypadku "Waldenu" H. D. Thoreau.
Od powstania tej książki dzieli nas półtora wieku i pół świata, a jednak (pomijając czysto formalne kwestie językowe) nic z przemyśleń samotnika z Concord się nie zdezaktualizowało. Można się z nim nie zgadzać, albo go uwielbiać. Jedno jest pewne - nie pozostawia uważnego czytelnika obojętnym.
Nie wiem, czy nagranie tej książki ma głębszy sens. Nie wiem, czy w formie audiobooka będzie w ogóle przyswajalna. Ale robię to dla siebie - tak już mam, że jak coś przeczytam na głos, to zapamiętuję lepiej.

Anonsuję więc rozpoczęcie prac nad nową książką: "Walden, czyli życie w lesie" Henry'ego Davida Thoreau. Nagranie to dedykuję sobie :). Będę szczęśliwy, jeśli przypadkowy słuchacz, zniecierpliwiony moją interpretacją, skasuje empetrójki ze swojego telefonu/odtwarzacza i sięgnie po papier, aby samemu rozgryzać słowa autora, który był inspiracją dla Ghandiego i "dzieci kwiatów"

niedziela, 20 stycznia 2013

Gdybyście czuli jakąś chęć poczucia się lepiej...

Nic tak nie podnosi nam własnej samooceny, jak dobroczynność. Szczególnie, jeśli nic lub niewiele nas kosztuje :)
W każdej paczce nagranych przeze mnie książek znajdziecie PDF taki, jak powyżej.
Skorzystajcie z tej, nadarzającej się raz w roku okazji, i zróbcie sobie dobrze...

Żeby nie było niedomówień - nie jestem w żaden sposób finansowo związany ani z Fundacją Jaś i Małgosia (poza tym, że od paru lat przekazuję swój 1%), ani z rodzicami Weroniki.

Isaac Asimov - Fundacja i Imperium - audiobook

W tych momentach, kiedy moje kochanie udziela się na rozlicznych kursach i zastawia mnie samego w domu prace nad audiobookami znacząco przyspieszają. Nie muszę zwijać mojego "studia nagrań", jem między mikrofonem a mikserem, łażę od mikrofonu do komputera... Najśmieszniej na to reagują moje suki. Kiedy idę nagrywać do jednego pokoju, zanim się dobrze rozsiądę, już słyszę ich tupanie i za chwile układają się gdzieś w pobliżu. Jak skończę nagranie i idę do drugiego kompa, żeby coś zmontować - one też przenoszą się razem ze mną. Prześmiesznie.
Ale, ale. Celem tego posta było zasadniczo powiadomienie czcigodnych (tak mi zostało z Pierumowa ;) ), że usiadłem do nagrywania drugiego tomu (albo siódmego, zależy jak liczyć) Fundacji. Nagranie trwa drugi dzień i jestem już w połowie. Jak coś zmontuje, to - jak zwykle - owoce pojawią się na chomiku "mako_new".
Na koniec, tak pozwolę sobie tajemniczo zaanonsować, że następna w moich planach jest książka o zupełnie odmiennym od dotychczasowych charakterze. Fani SF będą mogli chwilę odpocząć od mojego głosu.

wtorek, 8 stycznia 2013

Nik Pierumow - Adamant Henny - audiobook

Było parę dni wolnego. Usiadłem i nagrałem tyle, na ile gardło pozwoliło :). W dwa i pół dnia udało mi się przeczytać ponad 1/3, więc nieźle. Tyle, że teraz jeszcze montaż...
A sąsiedzi nie byli życzliwi - jakieś walenia, rżnięcia, trepy po gołej podłodze, wrzaski na klatce. Nie mogę się doczekać przeprowadzki na swoje. Tyle, że urządzenie tam studia z prawdziwego zdarzenia nie będzie takie proste. Znaczy - źle! Trudne nie będzie, ale moniaków trochę brakuje na ekstrawagancje. A faceci od poszczególnych prac powtarzają ja najęci: potrzeba na materiały, potrzeba za robociznę, trzeba kupić to, tamto, owo.
Muszę wam szczerze powiedzieć, że nie jest łatwo być altruistą.

środa, 2 stycznia 2013

Isaac Asimov - Fundacja - audiobook

Z bojowym duchem Nowego Roku przystąpiłem do nagrywania Fundacji Asimova. Pierwsze odcinki są już na chomiku mako_new.
Nie mam natomiast następnych części, a tuż przed planowaną przeprowadzką nie chcę powiększać biblioteki. Stąd następująca propozycja: z radością pożyczę od kogoś z Was kolejne tomy, a za każdą pożyczkę odwdzięczę się dedykacją w nagraniu.
Zainteresowanych taką formą wsparcia waszego nagrywacza proszę o kontakt w komentarzu do posta (komentarze są moderowane, więc niczyje dane, adresy mailowe, etc. nie zostaną ujawnione publicznie)

Fundacja jest już gotowa. Leży na chomiku, czeka na akceptację na torrenty.org. Z pewnością za chwilę będzie także dostępna w innych serwisach.

Nik Pierumow - Czarna włócznia - audiobook skończony

Jedna refleksja po skończonym nagraniu: dużo bieganiny i rąbaniny, ale też dużo informacji niejako rozbudowujących Silmarillion. I już samo to jest interesujące.
Całość na chomiku mako_new.
Do wyboru odcinki lub spakowana całość.

wtorek, 1 stycznia 2013

Dwie refleksje o upływie czasu na Nowy Rok

Wrażenie, że czas w oszałamiającym tempie rwie do przodu. To nie czas przyspiesza. To my cały czas myślimy o tym, co będzie, zamiast skupić się na tym, co jest. Przy śniadaniu myślami już jesteśmy na spacerze. Na spacerze myślimy o kawie, którą wypijemy po powrocie do domu. A gdyby tak skupić się za każdym razem na chwili bieżącej? Na tu i teraz.

Kariera a czas
Im wyżej wchodzi się w góry, tym bardziej rwące są potoki. Im bardziej zajmujemy się karierą, tym szybciej ucieka nam czas.

Plan na rok 2013 - codziennie zachwycić się czymś pięknym, co jest tylko tu i teraz.

niedziela, 23 grudnia 2012

Nik Pierumow - Czarna włócznia - audiobook

Witajcie,
Pomimo moich najlepszych chęci nie uda mi się skończyć nagrania Czarnej włóczni przed Świętami. Zrobię wszystko, by zmieścić się przed Nowym Rokiem. Do nagrania pozostał jeden duży rozdział, epilog i noty. Słowem, jeden dzień spokoju na nagranie.
Choć z prezentem nie zdążę - przyjmijcie ode mnie życzenia, aby chciało Wam się iść Drogą, abyście dostrzegali przeciwieństwa kryjące się we wszystkim i dokładali starań, aby znajdowały się w równowadze, abyście słuchali natury, i aby natura słuchała Was.
mako_new

wtorek, 4 grudnia 2012

Benjamin Hoff - Te Prosiaczka - audiobook

Jestem dopiero u początku Drogi. Ale, w końcu, każda z nich zaczyna się od pierwszego kroku... "Tao Kubusia Puchatka" zrobiło na mnie wielkie wrażenie i otworzyło na nieznane mi lektury, kultury, światy. Przyjmijcie mój drobny wkład w ich popularyzację.
"Te Prosiaczka" jest piękne i mądre - zasługuje na znacznie lepsze wykonanie niż moje. Ale póki się ono nie pojawi... http://chomikuj.pl/mako_new/Audiobooki+r*c3*b3*c5*bcne/Benjamin+Hoff+-+Te+Prosiaczka

niedziela, 2 grudnia 2012

Zgromadzenie żeńskie z Diuny - próba recenzji

Szanowni,
"Zgromadzenie żeńskie" to w dorobku duetu autorskiego Herbert-Anderson książka dość wyjątkowa. Otóż jest to pierwsza próba kreowania własnej historii, a nie tylko wpasowywania klocków w ramy ściśle określone już przez poprzednika - wielkiego Franka Herberta. Diuna 7, bazująca wprost na szkicach i notatkach autora Kronik Diuny, Legendy Diuny, które musiały Diunę 7 podbudować i uzasadnić, a także Preludia do Diuny, osadzone w bezpośrednim sąsiedztwie początku akcji Kronik - wszystkie te prace nie pozwalały na szczególnie swobodne kreowanie historii. W przypadku Zgromadzenia, będącego początkiem trylogii "Wielkie szkoły", sytuacja jest inna. Tu istnieje tylko pewien wcześniej wykreowany wszechświat, ale istnieje pełna swoboda kształtowania postaci ten wszechświat zaludniających i historii w nim się dziejących. I - muszę to przyznać po całym zniechęceniu, jakie ogarnęło mnie po lekturze książek Herberta i Andersona - po raz pierwszy pojawia się jakiś dający do myślenia konflikt, jakieś dylematy, jakieś szarości zamiast prostej czerni i bieli. Pomysł na zderzenie zwolenników postępu technologicznego z jego przeciwnikami, zderzenie logiki z fanatyczną wiarą, choć może nie jest odkrywczy, ale jednak w świecie "nowych" Diun jest świeży i ożywczy. Są na tych stronach emocje, jest zaproszenie do rozważania własnych wyborów. Czyli jest to po co warto czytać książki. Pozwolę sobie powtórzyć - nie jest to mistrzostwo świata, ale dla miłośników Diuny, których - jak mnie - zaczęła nużyć jałowość opisywanych historii, jest to wielka odmiana.
Zastanawiają mnie jednak niedostatki techniczne historii. Moje zaskoczenie jest tym większe, że Kevin J. Anderson dał się poznać jako człowiek bardzo precyzyjnie tworzący didaskalia opisywanych przez siebie historii. A tutaj, co krok to mniejsze lub większe potknięcie... Jak z wścibską siostrą Ingrid, która błądząc PO OMACKU w całkowitej ciemności korytarza daje się zwieść holograficznej zasłonie tajnego wejścia, przez którą dłoń przenika bez oporu. To jak to jest - widzi w całkowitych ciemnościach i dopiero dotyk ujawnia jej rzeczywistą naturę przejścia? Niby nic wielkiego, ale takie techniczne niedoróbki denerwują.
Mimo wszystko, to pierwsza od bardzo dawna Diuna, którą można czytać nie tylko jako powieść akcji.
Nagranie trwa. Już wkrótce koniec. Zostało do przeczytania trochę ponad 100 stron.
Kłaniam się.

środa, 21 listopada 2012

Zgromadzenie żeńskie z Diuny - audiobook

Cóż - Zgromadzenie w robocie. Dziwne uczucie, kiedy czyta się coś, co wcześniej się tłumaczyło... Ale pouczające. Niby to samo, a jednak inne :)

Niemal 1/3 już nagrane. Jak zwykle trzeba jeszcze znaleźć czas na montaż. Ale powoli idzie.

Cieszę się, że się tymczasem zbliżam do końca pracy nad Diunami.

Odpowiadając na pytania: nie, nie zamierzam przeczytać Preludiów w tłumaczeniu Rebisu. Wystarczy to, co zrobiłem na podstawie Zyska. Nie mam też zamiaru wracać do Kronik w wydaniu Rebisu. Musi wystarczyć to, co przeczytałem z Phantom Pressu.

Słucham teraz Diuny w interpretacji Gosztyły. Z wielką przyjemnością. Mam nadzieję, że wydawnictwo zdecyduje się na nagranie reszty. Byle jeszcze w tym stuleciu.

czwartek, 15 listopada 2012

Plany na przyszłość - Fundacja, Star Wars?

Dotychczas starannie wystrzegałem się robienia planów, szczególnie zbyt dalekosiężnych. Ale czasy się zmieniają... Jak wiecie do definitywnego zakończenia prac nad Diuną zostało już tylko nagranie "Zgromadzenia żeńskiego z Diuny". Zacząłem realizację trylogii "Mroczny pierścień" Nika Pierumowa. Korci mnie cykl Fundacja Izaaka Asimova - poczyniłem już nawet pewne kroki, i "Fundacja" w wydaniu Rebisu już stoi na półce i czeka. Jeśli przyjmie się przynajmniej tak dobrze jak Diuna, to będzie tam kilka kolejnych książek do nagrania. Korci mnie jeszcze jedno - cykl książek ze świata Gwiezdnych Wojen. Co zrobić? - zostało mi z młodości zamiłowanie do Star Wars. Jeszcze stosunkowo niedawno moja kolekcja polskich wydań z tego wszechświata była kompletna (od pewnego czasu przybywają tomy, których nie znam, ale pewnie poznam). Ale mam pewną zagwozdkę. Zwracam się więc do Was z prośbą o radę. Już wyłuszczam:

Oczywistością jest to, że książki GW są pochodną filmów. Jest więc tak, że wiele postaci ma już swoje twarze i - co ważniejsze - głosy. Wiadomo jak mówi Luke, Han Solo czy Wookie. Próba odtwarzania tych głosów to rzucanie się z motyką na słońce. Nawet dla wyśmienitego aktora to zadanie ponad siły, a mnie nie dość że do "wyśmienitego", to i do "aktora" wiele brakuje. Jedynym wyjściem jest przeczytanie tych książek bez żadnych fajerwerków, po prostu: z w miarę dobrą dykcją i zrozumieniem czytanego tekstu. Czy Waszym zdaniem to jest dobry pomysł? A może pozostawić powieści GW tylko w postaci książkowej i niech każdemu czytelnikowi "efekty specjalne" dorabia wyobraźnia podczas czytania? Naprawdę nie wiem. A może ktoś słuchał audiobooków z tego cyklu w oryginale? Jak to zrobili np. Amerykanie? Naprawdę liczę na wasze opinie. Tak czy inaczej, zanim wezmę się ewentualnie za pierwszą z książek GW minie jeszcze sporo czasu - więc piszcie: tu lub w wiadomościach na chomiku "mako_new".
Liczę na was.

Nik Pierumow - Pierścień mroku. Część 1 Ostrze elfów - audiobook

Zakończyłem nagrywanie pierwszego tomu trylogii Nika Pierumowa "Pierścień elfów", zatytułowanej "Ostrze elfów". Ten sequel do Władcy Pierścieni Tolkiena poznałem jakiś czas temu i przypadł mi do gustu. Z pewnością maestrii Profesora nie dorównuje, ale czyta się. Przyjąłem zasadę: jeden odcinek - jeden rozdział. W trakcie nagrania srogo jej pożałowałem. Niektóre odcinki sięgają dwóch godzin. Zarówno czytanie jednym ciągiem, jak i montaż tak długich odcinków są naprawdę męczące. Kiedy piszę tego posta, nagranie jest zakończone, ale montuję dopiero 6 rozdział części drugiej.
Dotychczas jedyną dostępną wersją audio tej pozycji było nagranie z syntetyzatora IVONA. Myślę, że w moim wykonaniu słuchanie będzie odrobinę mniej bolesne.
Rozwój sytuacji - na chomiku mako_new.
Zapraszam