Weronika

czwartek, 22 stycznia 2015

Jak wiecie "idzie zima"

i mam w związku z nią nietypową prośbę.
Jeśli u kogoś z Was, w głębiach szafy leży zapomniany i nie całkiem zjedzony przez mole koc, to moglibyście mi go podarować.
Nie kituję! Zupełnie serio. Ale jestem odrobinę wybredny. Nie chcę żadnych tam polarów albo innych gustownych i wymyślnych wynalazków z dziedziny współczesnego kocnictwa, dostępnych w mini, super, hiper i megamarketach. Chodzi mi o koce "starego typu", takie jakie dawali w wojsku, czyli z wełny (chyba) grubo tkanej i dość ciężkie. Kolor bądź wzór jest mi absolutnie obojętny, natomiast liczy się grubość i zwartość materiału.
Moje zapotrzebowanie dotyczy 2-3 sztuk, abym mógł z nich uczynić jedną ze ścian mojego "studia", będącą równocześnie drzwiami.
Ja wiem, że takie koce można z pewnością kupić, ale może u kogoś leży taki - smutny, nieużywany i niemodny, a ja bym go wyeksponował :). Z przyjemnością zapłacę na przesyłkę.

A ponieważ większość z Was zaczęła czytać ten post myśląc raczej o zawołaniu rodu Starków z Winterfell, niż o kocykach (to już prędzej kucykach), więc przy okazji poinformuję, że dobrnąłem już dobrze za połowę pierwszego tomu trzeciej księgi, i przy obecnym tempie (1-2 odcinków na dzień) powinienem za około tydzień być gotów.

15 komentarzy:

  1. Viva mako, Boltons cooming

    OdpowiedzUsuń
  2. Koca niestety nie mam ale w temacie Martina, jakoś mi umknęło że planujesz to robic i własnie też kończę czytać pierwszą część Nawałnicy. Ale tak dobrze mi się czyta, że tym razem chyba nie będę czekał na twoje nagrania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak trzymaj! Własny głos we własnej głowie brzmi o wiele lepiej :)

      Usuń
  3. Koca niestety nie mam, ale jeśli to ma oznaczać, że nie będziesz czytać kolejnych tomów Gry o tron, to zaraz lecę do sklepu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do sklepu to ja też umiem polecieć :)

      Usuń
  4. Wojskowe koce to była makabra!
    Pozdrawiam pobór lato 2007 - wiosna 2008, ŚWIĘTOSZÓW, I BAS!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam taki koc "samochodowy" krata,gruba wełna.
    Jak pomyślę że mam go pakować i iść na pocztę
    odechciewa mi się wszystkiego.
    Jeżdżę czasami na trasie Gostyń-Rawicz-Wrocław-Opole
    lup też przez Ostrzeszów - Kępno - Opole, więc może po drodze ??
    zbych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre chęci. Niestety nie leżę nigdzie po drodze :(

      Usuń
    2. a Zielona Góra ?

      Usuń
    3. Sorry :) Co prawda też na Z. Ale na trasie Wrocław - Łódź

      Usuń
  6. http://pchli.blogspot.com/2015/01/wyprzedaje-narzute.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupilam dla siebie, bo do wygluszenia chyba się nie nadaje

      Usuń
  7. Dostałeś w końcu ten koc od kogoś?

    OdpowiedzUsuń