Weronika

wtorek, 11 czerwca 2013

W razie gdybyście cierpieli na nadmiar...

kasy, to mam następującą, dobrą wiadomość. Weronikę można wesprzeć nie tylko 1% podatku, ale także bieżącymi wpłatami na dedykowane dla niej konto.

Przede wszystkim muszę Wam podziękować. Doszły mnie słuchy, że dziewczynka, której tak dzielnie pomagacie mogła wyjechać na kosztowny turnus rehabilitacyjny.

Zanim więc nadejdzie kolejne roczne rozliczenie podatku, podpowiadam, że Fundacja Jaś i Małgosia przyjmuje wpłaty na konto: 88 1240 2539 1111 0010 2766 0745, z dopiskiem "Weronika Pawłowska #107".

wtorek, 4 czerwca 2013

John Jackson Miller - Zaginione plemię Sithów

Jeśli pamiętacie, jakiś czas temu pytałem o kolejność, jaką powinienem przyjąć nagrywając książki z wszechświata Gwiezdnych Wojen. "Lud" wyraził wolę, aby postępować chronologicznie, a nie w kolejności powstawania książek (i filmów). Żyjąc w nieświadomości zacząłem więc od trylogii Dartha Bane'a. Zostałem jednak szybko oświecony, że istnieje pozycja chronologicznie wcześniejsza.
Niniejszym informuję, że naprawiam swój błąd.
Zaginione plemię Sithów dzieje się 5000 lat przed bitwą o Yavin (rokiem zerowym). Autor (podobnie jak Drew Karpyshyn) macza palce w kreowaniu gier komputerowych w świecie Star Wars.

Isaac Asimov - Fundacja i Ziemia - gotowe

Jak w tytule. Torrent już się rozchodzi. Na chomiku zarówno 104 pliki w jakości 128 kbps i paczka 96 kbps.
Historia Fundacji się skończyła... Teraz trzeba będzie wrócić do początku. :)
Ale jeszcze nie teraz.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

powrót do lat dziecinnych

Jedną z moich ulubionych lektur lat dziecięco-młodzieńczych była książka Tomasza Jurasza "Stary koń. Czyli wędrówki ku tajemniczym historiom". Książka ta spowodowała wymuszenie na moim tacie wakacyjnej wyprawy tropami bohaterów.
Przyszło mi na myśl, że mógłbym złożyć hołd dziecięcym wspomnieniom i nagrać tę pozycję. Problem w tym, że nie mam jej. Może u kogoś z Was się zachowała i może mi pożyczyć?

A co do bieżącej pracy - Fundacja i Ziemia - nagranie zakończone. Teraz pozostał jeszcze montaż. Myślę, że jutro powinna się pojawić całość.

sobota, 1 czerwca 2013

dla rozluźnienia

właśnie zobaczyłem to w telewizji i pobiegłem poszukać w Internetach, żeby się z Wami podzielić moim skojarzeniem

https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=9cP5-un0OQw

Tak właśnie powstawali "Amerykańscy bogowie" mojej produkcji :)

niedziela, 26 maja 2013

Mamo

W tym miejscu i dziś należą Ci się podziękowania za to, że posadziłaś mnie przy mikrofonie i oddałaś mnie w ręce ludzi, którzy bez ogródek powiedzieli, jak wiele muszę się jeszcze nauczyć.
Dziękuję, że jesteś i żałuję, że tak wielu innych już nie ma.

środa, 22 maja 2013

Drodzy miłośnicy Ayn Rand

Wczoraj (21 maja) usłyszałem, że rząd (czyli nasz rodzimy Wesley Mouch) przyjął projekt ustawy o ochronie miejsc pracy. Szczytne! Wspaniałe!
Nie jestem ekonomistą, na wielu rzeczach się nie znam, ale tak sobie myślę, że z pustego i Salomon nie naleje. Jeśli jakiś przedsiębiorca będzie ponosił straty i w związku z tym będzie miał otrzymać rządowe wsparcie, aby nie zwalniać pracowników, to oznacza to mniej więcej tyle, że ja - jeśli straty nie poniosę - zostanę znów okradziony z moich pieniędzy. Bo przecież, jak powiedziała śp. Margaret Thatcher, "rząd nie ma żadnych swoich pieniędzy".
Co więcej, wielu zacznie się w tej sytuacji zastanawiać, jak by tu ponieść tę co najmniej 15% stratę, i dostać owe obiecane środki od rządu - co jest z pewnością prostsze od zastanawiania się, co zrobić, żeby uzyskać wyższy zysk.
A Wesley Mouch będzie się zastanawiał, komu by tu ukraść pieniądze, żeby spełnić swoje obietnice, zamiast myśleć o tym, co zrobić, żeby przedsiębiorcom było łatwiej dążyć do maksymalizacji zysków.
Ale co ja tam wiem.... Gdzie mi tam do intelektu Wesleyów Mouchów i panów Thompsonów...

niedziela, 19 maja 2013

Fundacja i Ziemia - prace nad audiobookiem rozpoczęte

Drodzy,
Zacząłem prace nad kolejnym tomem cyklu Fundacja. Tak jakoś jest u Asimova (i w wielu innych cyklach powieściowych), że kolejne tomy są obszerniejsze od poprzednich. Wielkość "Fundacji i Ziemi" także należy do pokaźnych, więc na zakończenie rozpoczęte pracy będziecie musieli trochę poczekać. Chciałbym nagrywać w tempie około 1 rozdziału dziennie, ale życie zweryfikuje te zamierzenia.
Dla niecierpliwych - jak zwykle wszystko to, co nagrane i zmontowane trafia na mojego chomika "mako_new" (http://chomikuj.pl/mako_new).
Trzymajcie się i trzymajcie kciuki

piątek, 17 maja 2013

Trylogia Darth Bane. Audiobook PL. Zakończona

To właściwie tyle...





No ale skoro tu jestem, to podzielę się refleksją, że Drew Karpyshyn nie zostanie moim ulubionym autorem. To, że jest to scenarzysta gier komputerowych wyłazi każdym szwem jego książek. Fabuła o nużącej liniowości. Nawet niby sprytne klamry spinające fabułę wszystkich trzech części są do bólu przewidywalne. No, ale za to na końcu postarał się o suspens.
Miłego słuchania :)

czepiło się gówno okrętu i krzyczy "płyniemy!"

Wybaczcie mi ten nie najbardziej elegancki kolokwializm, ale właśnie dotarło do mojej wiadomości, że "Atlas zbuntowany" jest rozpowszechniany w necie jako "produkcja ekipy TPi". Ponieważ "ekipa" nie zmieniła bitrate ani głośności, nie dokonała żadnych innych ingerencji w przygotowane przeze mnie pliki, a nawet nie potrudziła się, żeby zmienić mój, autorski opis torrenta, z mojej wstawki na torrenty.org, więc rzeczywiście ich (jego/jej) wkład produkcyjny jest imponujący :D
Zapraszam "ekipę" do współpracy - z radością zaprezentuję ile pracy potrzeba, żeby móc powiedzieć o czymś, że jest własną produkcją.

niedziela, 12 maja 2013

Darth Bane - Dynastia zła

Tu też nie będę się rozpisywał. Zdążyłem już nagrać parę rozdziałów zakończenia trylogii Dartha Bane'a. Kieruję się pokrętną logiką, że przynajmniej jedna grupa fanów będzie szybciej usatysfakcjonowana otrzymaniem całości.
Do miłośników Fundacji - trochę cierpliwości! Fundacja i Ziemia przytupuje już mi przy mikrofonie :)

Ayn Rand - Atlas zbuntowany [Audiobook PL] - gotowy

Drodzy,
Nie będę się rozpisywał. "Atlas" skończony - całość w odcinkach w jakości 128 kbps jest na chomiku "mako_new". Przygotowuję paczkę 96kbps dla potrzeb torrentów. Wszystko prawdopodobnie jeszcze dziś.

czwartek, 25 kwietnia 2013

trwam i nie straciłem zapału

Piszę krótko, aby ogłosić, że pogłoski dotyczące mojej śmierci są przedwczesne :). Fakt, że niewiele postępów widać na chomiku, czy tutaj, jest związany z: a) kilkudniowym wyjazdem (było świetnie, polecam gościnność Anglików), b) sporą ilością pracy. W związku z tym, wszystkie wolne chwile poświęcam na nagrywanie i nie siadam do montażu. Wkrótce długi majowy weekend - rodzina będzie się wałęsała po domu, i to będzie najodpowiedniejszy moment, by nadrobić zaległości w montażu, bo nagrywać się wtedy nie da.

PS. Za wszystkie wspomożenia dziękuję. Za chwilę kupię kolejne książki do przeczytania - myślę, że kilka GW, za które chcę się wkrótce zabrać.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

taka sprawa - dotacja

Postępując zgodnie z sugestią umieściłem na stronie przycisk dotacji. W związku z tym należy Wam się słowo wyjaśnienia. Moje nagrania były, są i będą moim hobby, a nie działalnością zarobkową. Po co więc ten przycisk?
Po pierwsze - nie mogę nie zauważyć, że jeśli ktoś chce nagrodzić mnie czymś tak istotnym, jak pieniądze, to jest to najwyższa forma uznania (każdy wie, ile wysiłku kosztuje ich zdobycie).
Po drugie - zastanawiałem się od jakiegoś czasu, jak rozwiązać sprawę ew. włączenia Was w nabywanie książek do czytania (raz się to udało, w wypadku Zgromadzenia żeńskiego - jeden z Was pożyczył mi książkę i po nagraniu otrzymał ją z powrotem)
Umowa jest więc taka - jeśli wpłynie jakakolwiek darowizna (do czego nie będę namawiał), to uzyskane środki idą na zakup kolejnej książki do przeczytania. Wszelkie ew. środki przekraczające potrzeby zakupowe będą szły na konto Weroniki. Podobnie będzie z kwotą uzyskaną ze sprzedaży książki po jej przeczytaniu.
Może tak być?

sobota, 13 kwietnia 2013

Niecierpliwicie się...

Kochani,
Ja rozumiem, że i ci, którzy czekają na całość "Atlasa", i ci, którzy czekają, aż wreszcie skończę "Atlasa" i wrócę do Fundacji lub Gwiezdnych Wojen, mogą się czuć równie zniecierpliwieni.
Pozwólcie więc, że wam uświadomię, co następuje:
1) czytam w chwilach wolnych, a nie zamiast pracy - mam to szczęście, że sam sobie jestem szefem, i że sam decyduję ile, kiedy i za ile pracuję, ale nie zmienia to postaci rzeczy, że praca ma bezwzględny priorytet;
2) czytam, kiedy mam warunki - nie posiadam studia nagrań, w którym mógłbym się zamknąć, odgrodzić od reszty mieszkania i nagrywać do woli; a to oznacza, że mój czas wolny musi się zbiegać z nieobecnością reszty domowników, chwilową niechęcią moich suk do wyprowadzania mnie na spacer, oraz łaskawością sąsiadów (biegających w trepach, grających w tenisa czy innego ping-ponga, wiercących dziury w ścianach, skuwających kafelki, etc. - jeśli sami mieszkacie w bloku, wiecie o czym mówię) (w tym miejscu chciałbym serdecznie pozdrowić mojego sąsiada z góry, który komunikuje się ze swoją małżonką wyłącznie w sposób umożliwiający mieszkańcom dwóch sąsiednich klatek (bierny) udział w ich rozmowie [niech ona choć raz krzyknie "na pomoc", to wyślę do Ciebie policję]);
3) ilość stron książki jest wprost proporcjonalna do ilości czasu, jaki trzeba poświęcić, aby ją nagrać - im dłuższa książka, tym dłużej się ją nagrywa (proste, nie? ;) );
4) każde 10 minut nagrania wymaga kolejnych 12-15 minut montażu, aby wyciąć wszystkie (lub prawie wszystkie) pomyłki oraz artefakty o których wspominałem w punkcie 2.;

Szanowni, pracuję bardzo ciężko nad tym, aby wkrótce zmienić warunki lokalowe. Wtedy punkt 2 straci wiele na znaczeniu, choć wiele zyska punkt 1, bo trzeba się będzie wygrzebać z długów, w które nieuchronnie wpada się zmieniając mniejsze lokum o niższym standardzie na większe o wyższym. Tak czy inaczej - starajcie się cieszyć tym, co udaje mi się zrobić.